Wyprawy rowerowe

Comments Closed

Litwa – Łotwa – Estonia

Dookoła Tatr

Wyprawę dookoła Tatr planowaliśmy już od dawna. Dlaczego zorganizowaliśmy ją dopiero teraz? Zazwyczaj było tak, że mieliśmy albo za mało czasu, albo było go tak dużo czasu że odkładaliśmy wyjazd, albo planowaliśmy inny. Kiedy jednak podjęliśmy się tego zadania postanowiliśmy ją nieznacznie przedłużyć i zobaczyć piękne tereny Orawy wraz z Jeziorem Orawskim.

Jeseniki

Wiedeń – Budapeszt

Oboje pamiętamy jak dziś naszą pierwszą wycieczkę rowerową. Było to już ponad dwa lata temu w 2003 roku. Naszym celem była Przełęcz Salmopolska. Zabraliśmy wtedy ze sobą jeden, mały plecak, w którym znajdowało się kilka kanapek i kurtki przeciwdeszczowe. Nigdy nie zapomnimy naszej radości, kiedy po 4 godzinach jazdy zdobyliśmy przełęcz, a po następny6ch 6 wróciliśmy szczęśliwie do domu. Wtedy właśnie oboje stwierdziliśmy, że ta wycieczka to dopiero początek, naszej wspaniałej “przygody rowerowej”. W roku 2004 mieliśmy już ambitniejsze plany. Oprócz kilku jednodniowych wycieczek, pojechaliśmy także ma tydzień do Słopnic k/Limanowej, a sezon zakończyliśmy bardzo ambitna wycieczka, której celem było przejechanie 200 km w jeden dzień. Po tej wycieczce, zaczęliśmy poważnie myśleć o zorganizowaniu kilku tygodniowej wyprawy.

Rowerowy szlak orlich gniazd

W XIV wieku król Kazimierz Wielki podjął się zadania stworzenia systemu obronnego zabezpieczającego granice, oraz ważniejsze szlaki Polski, z których najważniejszym był szlak z Krakowa do Wielkopolski. Na tej linii wybudowano wówczas wiele zamków obronnych, których ruiny zachowały się do dzisiaj. Dlatego też przez ostatnie trzy dni, postanowiliśmy z Pawłem cofnąć się w czasie i odwiedzić wiekowe budowle.

Jezioro Otmuchowskie

Postanowiliśmy wykorzystać te 4 dni upalnego, majowego weekendu i wyruszyć na naszą pierwszą w tym sezonie, kilkudniową wycieczkę rowerową. Tym razem udaliśmy się w stronę Opolszczyzny i dolnego śląska, a naszym głównym celem było jezioro Otmuchowskie. Chcieliśmy się przekonać, jak poradzimy sobie z dodatkowym obciążeniem na naszych rowerach. Wyruszyliśmy w czwartek po południu, zaraz po procesji Bożego Ciała.

Tatry

Najpierw był pomysł, aby jechać na rowerze na wypoczynek do domku mojego wujka w Słopnicach (koło Nowego Sącza). Aby się nie nudzić postanowiliśmy, że pojedziemy stamtąd do Zakopanego. Podczas pobytu chcieliśmy nadać wyprawie charakter bardziej sportowy niż wypoczynkowy, ale niestety nie pozwoliła nam na to pogoda.