Zimowe zmagania rowerowe


Warning: mysql_get_server_info(): Access denied for user 'marcinamb8'@'localhost' (using password: NO) in /home/marcinamb8/domains/strefawypraw.pl/public_html/wp-content/plugins/xml-google-maps/xmlgooglemaps_dbfunctions.php on line 10

Warning: mysql_get_server_info(): A link to the server could not be established in /home/marcinamb8/domains/strefawypraw.pl/public_html/wp-content/plugins/xml-google-maps/xmlgooglemaps_dbfunctions.php on line 10

Cóż nam po rowerze kiedy świeci słońce, ale na dworze jest zimno, śniegu jest po kolana i jedyne co chce się robić to siedzieć w ciepłym pokoju… Otóż jest to idealna pogoda na Zimowe Zmagania Rowerowe i na znakomitą frajdę.

Informacje

Nasze porady

Na taką wycieczkę należy się rzecz jasna grubo ubrać. Jednak nie należy przesadzać; jazda na rowerze to nie to samo co spacer – zużywamy o wiele więcej energii, a więc wydzielamy więcej ciepła. Przy mrozie 5 stopni podkoszulka, 2 polary 100, lub jeden grubszy i letnia kurtka w zupełności wystarczą. Oczywiście nie można zapomnieć o ciepłych rękawiczkach, czapce i szaliku. Do tego najlepiej zabrać ciepłą herbatę do bidonu i schować ją głęboko do sakwy, aby lepiej trzymała ciepło. Z kaskiem może być problem, ponieważ w parze z czapką nie tyle co śmiesznie wygląda to jest niewygodny, a więc możemy z niego zrezygnować.
Nie należy się hartować i planować trasę 100 km, ponieważ taka wycieczka to ma być przyjemność, a nie walka z mrozem. Również nie powinniśmy liczyć na średnią prędkość 25km/h, ponieważ po kilku kilometrach będziemy mieli trudności ze złapaniem oddechu i jednocześnie może nam coś odmarznąć (np. palce u nóg). Drogi w zimę, jeżeli są ruchliwe, są też dla rowerzystów kilka razy bardziej niebezpieczne, a więc powinniśmy planować trasę raczej bocznymi drogami. Na trasę warto zabrać aparat fotograficzny – wychodzą świetne zdjęcia, szczególnie kiedy jest słoneczna pogoda. Jak się jeździ po ośnieżonych drogach to sami sprawdźcie bo naprawdę warto!

Relacja

Tego dnia, postanowiliśmy nie siedzieć dłużej w domu przed kompem, tylko pojeździć na rowerze. Ubraliśmy się ciepło, wypiliśmy gorącą herbatkę i ruszyliśmy. Tym razem chcieliśmy się dać ponieść zimowemu szaleństwu. No cóż jedni wolą w zimę jeździć na nartach, inni na snowboardzie, a my wolimy nasze niezastąpione rowery. Tak więc, udaliśmy się w stronę pobliskich Jaśkowic, gdzie mogliśmy szaleć do woli na leśnych drogach. Przy okazji podjechaliśmy w okolice stacji meteorologicznej i zrobiliśmy kilka zdjęć. Wracając byliśmy (my i rowery) cali biali ze śniegu. Troszkę przemoczeni, i zmarznięci ale bardzo zadowoleni wróciliśmy do domu.


Komentarze: